Thursday, 20/7/2017 UTC+2
Biznes Music
Biznes Music

„Kwiecień zapowiada się naprawdę zimny – wywiad z zespołem This Cold”

„Kwiecień zapowiada się naprawdę zimny – wywiad z zespołem This Cold”

Czyli o czym jest i jak powstawała nowa płyta zespołu This Cold. W obszernej rozmowie muzycy opowiadają, co zdarzyło się w Irlandii podczas pewnego zachodu słońca, o czym jest tytułowy „Hollow” i dlaczego praca nad najnowszym klipem była wyjątkowym doświadczeniem…

 

Wasz najnowszy singiel to klimatyczno-bluesowy „Do You Know?”, może on być dość sporym zaskoczeniem dla Tych, którzy kojarzą Was przede wszystkim z gothrockowych i zimnofalowych brzmień…

 

Agata: „Do You Know?”  to bardzo stary kawałek, który skomponowałam na swoim zakurzonym syntezatorze. W sierpniu zeszłego roku Darek odwiedził mnie w Clonmel (miasteczko na południu Irlandii), gdzie mieszkam i puściłam mu ten numer – bardzo się spodobał. Przy zachodzie słońca, rozkoszując się dymem z papierosów (10 euro paczka!) wymyśliliśmy aranż tego numeru i całą oprawę klipa.

Darek: Jeszcze na wyspach, numer „tworzył się” – z racji ograniczonego instrumentarium – na gitarze akustycznej, co było dość nietypowe jak dla nas. Już w Polsce doszła do tego sekcja rytmiczna i konkretne plany realizacji klipa, którego zawdzięczamy wielce utalentowanemu młodemu człowiekowi o nazwisku Brzezicki (sprawdźcie go!). Lubię mówić o tym numerze, że to taki southern gothrock, coś w tym jest nie?

 

 

W kwietniu ukaże się Wasza nowa nowa płyta zatytułowana „Hollow”. Czy obawiacie się jak zostanie przyjęte Wasze nowe muzyczne dziecko?

 

Agata: To jest tak, jakby przez 9 miesięcy nosić pod sercem coś, co jest tylko Twoje. Dajesz temu czemuś 100% siebie, kształtujesz to, kreujesz… a potem musisz wydać na świat, oddać innym ludziom. To wielki strach… tak przynajmniej ja wyobrażam sobie rodzicielstwo i z takimi uczuciami oddaje w ręce słuchaczy coś co jest częścią mnie.

Darek: Jest sporo konsekwencji w tym co robimy, zarówno na etapie produkcji jak i aranżacji numerów. Jeśli więc komuś podobała się nasza debiutancka EPka, współczesne sposoby realizacji muzyki, tak dalekie od mody na lo-fi, to myślę, że „Hollow” spodoba mu się jeszcze bardziej. Jest dojrzalej, jest dużo przestrzeni i ustrzegliśmy się od błędów realizatorskich z „A Deeper Grey”.

Łukasz: Stres jest zawsze, a jako twórcy mamy szczególny stosunek do każdego utworu. Jeżeli słuchaczom spodoba się to co stworzyliśmy, to tylko doda nam skrzydeł i zachęci do dalszej pracy.

Krzysiek: Myślę, że nie mamy się czego obawiać. Włożyliśmy w płytę nasze serca, emocje oraz bardzo dużą ilość pracy. Jak „Hollow” przyjmą słuchacze? Dowiemy się tego po premierze.

Marcin: Nowe numery zbierają pozytywne reakcje na koncertach. Nie dogodzimy każdemu;), ale większości naszych słuchaczy podobają się nowe utwory. Na pewno słyszalny jest progres, w porównaniu do naszych starszych dokonań.

 

 

Gdybyście mieli wybrać jeden utwór z najnowszej płyty, który z pewnych względów jest dla Was szczególny bądź ulubiony, który by to był?

 

Agata: „Hollow”. Tajemnicą nie jest, że przez kilka, jeśli nie kilkanaście lat, byłam pod wpływem depresji somatycznej. Ten utwór obrazuje dla mnie to, co wtedy czułam i myślałam: paranoja, lęk, histeria, spleen, apatia, mizantropia… Wszystko to po części jest w tym utworze i na szczęście już tylko w nim 🙂

Darek: Nie chcę zabrzmieć jak chwalipięta, ale wydaje mi się, że ta płyta nie ma słabych momentów. Oczywiście są gusta i guściki. Ja bardzo lubię radiowy „Jolene” oraz transowy „Hollow”, ale świetnie brzmi też „I Need You” za sprawą gry na kotłach i zimnego klawisza rodem z „Nowej Aleksandrii”.

Łukasz: Jak widać po wszystkich koncertach, najwięcej energii generuje we mnie „Universe” – to mój ulubiony utwór.

Krzysiek: Ciężko wymienić jeden utwór. Najlepiej słucha mi się „Hollow”, lecz powiedzmy sobie szczerze – nienawidzę wykonywać tego utworu 🙂 Największą frajdę sprawia mi granie „Universe”, wtedy ja i Kozlov dajemy pełen upust emocjom i szalejemy na scenie ;).

Marcin: „Hollow”…

 

 

Jak wspominacie pracę nad teledyskiem do Waszego ostatniego klipu „Do You Know?”

 

Darek: Cudowne jest to, że w obecnych czasach minimalnym nakładem finansowym, uśmiechem i drobnymi przysługami można zrealizować coś na miarę zespołów z olbrzymim budżetem marketingowym.

Łukasz: Teledyski są zawsze ciekawym doświadczeniem, lecz ten był szczególny ponieważ towarzyszyli nam nasi znajomi. Było dużo śmiechu i pracy, ale wydaje mi się ze efekt jest na prawdę fajny.

Marcin: Była to długa i nerwowa noc, ale efekt pracy wszystko rekompensuje.

 

 

Agata, gdyby tak rozebrać płytę z muzyki, to o czym byłaby to opowieść? Jak wiemy, odpowiadasz za całokształt tekstów…

 

Agata: Hmmm… teksty to są takie obrazy. Każdy z nich jest ilustracją do jakiejś sytuacji. Boję się wielkich słów, a te patetyczne metafory charakterystyczne dla gotyku czasem są aż śmieszne. Piszę o tym, co chciałabym powiedzieć. O tym co czuję w danej sytuacji.

 

 

Jeden z utworów, który znajdzie się na nowej płycie, opowiada o snach niewidomego człowieka… Skąd pomysł na taką tematykę?

 

Agata: Kiedyś zastanawialiśmy się z moim bratem jakie sny ma człowiek, który nigdy nie widział… Myślę, że nasza wyobraźnia posługuje się tylko szablonami tego z czym kiedykolwiek się spotkaliśmy. Nie jest w stanie stworzyć czegoś zupełnie „nie z tej rzeczywistości”. Tak więc sen niewidomego człowieka to skondensowany żal, za tym co gdzieś istnieje, ale jest dla nas niedostępne. Tytuł ten można także interpretować jako sen ślepego człowieka w pejoratywnym tego słowa znaczeniu. Wtedy wymowa utworu staje się zupełnie inna.

 

 

Odkładając na moment temat nowej płyty zapytam się Was o zmiany personalne w zespole. Marcin, w zeszłym roku, po kilkunasto-miesięcznej przerwie postanowiłeś wrócić do zespołu. W internecie pojawiły się wpisy, że na swoje miejsce wrócił odpowiedni człowiek. Jak wspominasz swój powrót?

 

Marcin: Zmieniły się okoliczności, odpoczęliśmy od siebie i chyba wszyscy spokornieliśmy. Powrót był naturalny i przemyślany. Bardzo dobrze czujemy się ze sobą jako grupa przyjaciół i o to w tym chodzi.

 

 

Krzysiek, w zespole grasz na basie od kilku miesięcy. Jak zareagowałeś na propozycję wspólnego grania i czy dotychczasowa twórczość TC była Ci znana?

 

Krzysiek:  Bardzo pozytywnie. Z Darkiem znamy się już trochę czasu, gramy wspólnie w Cabaret Grey, a TC owszem znałem – byłem szczególnie zafascynowany utworem „Torn Apart”. Pamiętam historię, która zdarzyła się kilka lat temu. This Cold grało koncert w Legnicy, a ja jako widź miałem ciarki na całym ciele i pomyślałem „Super by było kiedyś zagrać z tym zespołem”. Grałem wtedy w zgoła innym zespole (deathmetalowy Xaoz) i byłem na etapie szukania swojego brzmienia i miejsca w świecie muzyki, teraz wiem, że tym miejscem jest This Cold.

 

 

W tytule Waszej pierwszej płyty („A Deeper Grey”) pojawiło się odniesienie do koloru, skąd ten pomysł?

 

Darek: W przypadku tytułu EPki chodziło mi o intensyfikację przekazu tego co robię, jednocześnie wskazanie kierunku rozwoju w stosunku do tego co robiłem na początku swojej przygody z muzyką. Chwilę przed „A Deeper Grey” polała się krew (symbolicznie i dosłownie;)) więc kolorem tej płyty jest też czerwień. Wyznaczyła przełomowy dla mnie i mojej muzyki czas.

 

 

Materiał na nowej płycie jest bardzo różnorodny. Oprócz nastrojowych utworów takich jak singlowy „Do You Know?” czy też tytułowy „Hollow”, znajdują się też kompozycje o wiele bardziej żywiołowe. Weźmy chociażby pod uwagę przebojową „Jolene”…

 

Agata: Hahaha. Z „Jolene” to jest dość śmieszna historia. Początkowo był to utwór przyrównujący życie do rejsu morskiego… W refrenie były słowa „Neverending Race – Falling…” Chłopcy jednak, jak zwykle mieli coś do powiedzenia i za każdym razem przekręcali ostatnie słowo na „Jolene”. W końcu poddałam się tej nieodpartej sugestii i tak już zostało 😉

 

 

Już za kilka miesięcy wystąpicie po raz kolejny na kultowym festiwalu Castle Party w Bolkowie, planujecie coś specjalnego?

 

Agata: Owszem. Mamy w planach jeden, bardzo specjalny „myk” ale nic więcej o tym nie powiem, bo mi religia zabrania. Przekonacie się sami.

Darek: Pewnie! Od momentu naszego pierwszego koncertu na CP zespół przeszedł diametralną zmianę. Za nami dziesiątki koncertów, ukształtował się repertuar, ale także i nowy, pewny skład muzyków (z którego jestem bardzo dumny). Na pewno zrobimy cover pewnego kultowego w środowisku festiwalowiczów numeru. Jakiego? Musicie sprawdzić sami w niedzielę 31 lipca 😉 Czuję, że będzie 38 stopni w cieniu, wytrwajcie!

Łukasz: To będzie mój pierwszy raz w Bolkowie, jestem więc bardzo podekscytowany!

Krzysiek: Ja szykuję coś specjalnego od siebie. Póki co nie zdradzam szczegółów, jak niespodzianka to niespodzianka!:)

 

Teledysk do utworu „Do You Know?”:

 

 

 

foto: J. Wróbel (mok.glogow.pl)

 

Autor: Bartek Jakóbiak 🙂

Zdjęcie profilowe Natalia Kotecka
O autorze

4 komentarze

  1. Robson

    widziałem dwa lata temu w bolkowie, dobre granie

    • Fan-Fanatyk

      W tym roku też grają na Castle Party! Jadę specjalnie na nich i już nie mogę się doczekać 😀

  2. Efekt

    W tym roku też będą w Bolkowie! 🙂

  3. Anett

    mega band, mam już płytę – rewelka

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Wymagane pola są oznaczone *

CAPTCHA

*

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do newslettera! Dzięki temu już nie przeoczysz nowości.

Polub nas na FB